sobota, 18 stycznia 2014

Rozdział 20 ;]

* Oczami Claudii * 
Zastanawiacie się pewnie dlaczego poczułam smutek, nie wiem czemu, ale łudziłam się, że może to jednak Niall mnie uratuje, a jednak los nigdy nie staje po mojej stronie i zawsze robi mi na odwrót. Osobą, która mnie uratowała był Justin. Jak dobrze, że przynajmniej na niego mogę liczyć, chociaż teraz to już mi wszystko jedno. Straciłam sens swojego życia... . Co mam wam opowiedzieć ? Poszłam do domu i nic wielkiego się nie wydarzyło..
Kilka dni później...

W ciągu tych kilku tych dni, nie wychodziłam z domu, po prostu nie miałam siły, chciałam zadzwonić nawet do Niall'a, ale potem przed oczami stawał ten widok gdy ON całował się z inną, po prostu nie mogę tego przeboleć, a tak mi obiecywał, że będziemy razem, nawet opowiadał mi jak nazwie nasze dzieci, ale ja nie wiem czemu się z nim związałam, wiedziałam, że to się tak skończy, nie potrzebnie się tylko łudziłam i to dlatego nie miałam wcześniej chłopaka, nie chciałam być tak potwornie zraniona.. Po moich przemyśleniach dopiłam moją herbatę i udałam się do mojego pokoju i tam z szafy wyjęłam moją niebieską walizkę. Po godzinie spakowałam wszystkie moje ubrania, zostawiłam tylko te na drogę. Gdy uznałam, że jestem już spakowana, pomyślałam, żeby iść do Julii i się pożegnać, miałam tylko nadzieję, że nie spotkam Niall'a. Nie chcę znów powracać do wspomnień. Na moje szczęście doszłam do szpitala, a Niall'a nie było na mojej drodze. Weszłam do sali, w której leżała Julia, akurat nie spała, ale była strasznie smutna. Pogadałyśmy o wszystkim i o niczym i tym sposobem przez przypadek wygadałam się Julii, że Justin wcale nie jest jej chłopakiem, no ale co ja poradzę z tego wszystkiego zapomniałam, że ona po tej śpiączce myśli, że to JuJu jest jej chłopakiem.  Nie wiedziałam co mam zrobić. Przecież nie mogę zostawić Julki samej, podczas gdy ona będzie miała operację. Pożegnałam się z Julką i wyszłam ze szpitala, los widocznie chciał się na mnie zemścić, ale nie udało się mu to. A mianowicie gdy wyszłam ze szpitala zobaczyłam Jus'a i chciałam do niego podejść, ale w ostatniej chwili dopatrzyłam się, że obok niego idzie Niall, Justin mnie zobaczył chciał mi pomachać, ale ja dałam mu do zrozumienia, że ma nie pokazywać Niall'owi, że tu jestem i szybko podeszłam na chodnik, a że tam stał duży bus, to Niall mnie nie zauważył. Wróciłam do domu, a tam zastałam rodziców z walizkami, wzięłam i moją i poszłam z nimi do samochodu. Na lotnisko mieliśmy całkiem spory kawałek, więc ułożyłam się wygodnie i włożyłam słuchawki do uszu. Włączyłam moją ulubioną playlistę, ale po kilku minutach zorientowałam się, że właśnie leci piosenka, która nie znajduje się na tej playliście. Spojrzałam na telefon, okazało się, że dzwonił Justin, ale najbardziej zaskoczyło mnie pierwsze połączenie bo było ono od Niall'a. Czego on jeszcze ode mnie chce ? ... 
_____________________________________
Heej! Tak jak mówiłam dodajemy dziś kolejny rozdział, który jest dedykowany Sandrze P.♥
Macie pzdr z uro. ♥
~ Jane and Jul's. ♥

2 komentarze: