poniedziałek, 17 lutego 2014

Rozdział 24

~ Justin ~
Więc tak zrobiłem to, ale czy ona zechce być moja dziewczyną to nie wiem. Mimo wszystko próbowałem, ja cały czas wierzę, że operacja pójdzie dobrze, a ona obudzi się i jeśli tylko Julia się zgodzi będziemy razem. Widziałem, że mama i Kamil widzieli to wszystko, dopatrzyłem się także łzy, którą uroniła mama Julii. Nie mogłem tak bezczynnie siedzieć, to wszystko mnie po prostu przerasta. Udałem się do bufetu  szpitalnego po kawę, usiadłem przy pierwszym lepszym stoliku popijając moją latte.Gdy ją wypiłem, zapłaciłem i wyszedłem na dwór się przewietrzyć. Po chwili dołączył do mnie Kamil.
 - Widziałem co zrobiłeś dla Julki, to było naprawdę świetne, ale powiedz czy twoje uczucia do niej są prawdziwe ? - zapytał.
- Ale w jakim sensie prawdziwe ? -zapytałem rozkojarzony.
- No czy ty jesteś w niej zakochany, czy to tylko przelotne zauroczenie ? - zapytał i spojrzał na mnie.
- Ale ja jestem w niej naprawdę zakochany, a dlaczego pytasz? - rzekłem po dłuższym zastanowieniu. 
- Jestem jej kuzynem, martwię się o nią, chyba wiesz, że od początku mieliśmy ze sobą dobre kontakty- powiedział i szybko zakończył jakby się bał, że powie o jedno słowo za dużo - Julka powiedziała mi, że ona też jest w Tobie zakochana tylko nie wie jak ci to powiedzieć, ona po prostu się bała, że ją wyśmiejesz.- dopowiedział Kamil. A ja nie spodziewałem się, że usłyszę coś takiego. 
- Na prawdę Ci tak powiedziała ? - zapytałem, ciągle nie dowierzając w to co usłyszałem.
- Myślisz, że w sprawach sercowych mojej kuzynki bym kłamał ? - stwierdził. - Nie przegap takiej okazji, leć do niej jak tylko się wybudzi, ja lecę do jej mamy. - powiedział i ruszył w stronę szpitala. Ja nadal nie mogłem uwierzyć w to co on mi przekazał. Ja też poszedłem do szpitala , może wiadomo coś  o operacji. 
 ~ Niall ~ 
Oglądałem jakiś nudny talk show, gdy poczułem wibracje w kieszeni. Dzwonił Lou
- Ej wejdź teraz na skype'a ok ? - zapytał
- Spoko, Yo. - odpowiedziałem i poszedłem po laptopa.
Gdy już się włączył, od razu wyświetlił się komunikat, że Lou dzwonił.
-Siema, to powiesz mi co się takiego stało ? - zapytałem
- Elo, czemu nie jesteś tu z Claudią ? - zapytał mnie,-  a ja nie mogłem wydusić słowa.
- Tu znaczy gdzie ? 
- No w Paryżu, nie mów, że się pokłóciliście ?
-Co Claudia jest we Francji?!- spytałem zaskoczony.
No i opowiedziałem Lou całą historię. Poczułem taką ulgę jak mu to powiedziałem, gdy tak z nim rozmawiałem zdałem sobie sprawę jak bardzo tęsknie za Claudią.
-Hej, wiesz co mam pomysł jak ściągnąć Claudię do LA.- rzekł Louis.
-No dawaj.- powiedziałem choć za bardzo nie wierzyłem, że to się uda.
-Od kiedy Claudia tu przyjechała ma świetny kontakt z El, takie dwie papużki nierozłączki się z nich zrobiły.
-Ale co to ma ... .-zacząłem lecz Lou mi przerwał.
-Więc poproszę ją żeby jakoś przekonała Claudię do powrotu.
-Dzięki wielkie, mam nadzieję że to coś da.- powiedziałem.
-No to ja kończę, narka.
-No cześć, daj znać jak coś.-rzekłem i zakończyłem rozmowę.
________________________
Tak jak obiecałyśmy rozdział się pojawił, a zaraz zaczynamy pisać kolejny. ;3 Co sądzicie ? 
~ Jane and Jul's. <3 





3 komentarze: