niedziela, 2 marca 2014

Rozdział 26

~ Justin ~ 
Operacja właśnie się skończyła, boję się, bo trwała ona 8 godzin, czuję, że zaraz zwariuję z tych nerwów. Nie wiem co mam myśleć, lekarze nie chcą mi nic powiedzieć, bo nie jestem z rodziny. Strasznie mnie to przytłacza. Poszedłem do Kamila, może on coś wie, przecież jest rodziną, to chyba musi coś wiedzieć? Wiadomości od niego trochę mnie pocieszyły, podobno operacja się powiodła, Julka będzie żyła, tylko czy ona będzie mnie chciała. Siedziałem tu już dość długo, musiałem w końcu jechać do domu odpocząć, ale nie chciałem jej zostawiać. Ale w końcu jej mama kazała mi jechać do domu.
- Będziemy cię o wszystkim informować.
Chyba mnie polubiła, fajnie, że mam u niej poparcie. Nie mogłem się powstrzymać by jej nie zapytać.
-Jak pani sądzi czy ona mnie kocha?
-No cóż, ... przed operacją mówiła prawie tylko o tobie, więc myślę że chyba TAK.
Po tej wymianie zdań wyszedłem ze szpitala i zamówiłem taksówkę.
W domu wziąłem szybki prysznic i zamówiłem pizze, bo sam nie miałem siły cokolwiek zrobić. Po jej zjedzeniu włączyłem telewizor, a w kieszeni spodni miałem włączoną komórkę, lecz na razie nikt nie dzwonił. Potem zasnąłem, obudził dźwięk komórki to mama Julki dzwoniła.

* Rozmowa telefoniczna *
- Tak słucham.
- Justin, nie mogłam się do ciebie dodzwonić.
- Przepraszam, zasnąłem coś się stało?
- Tak Julka się wybudziła i chce się z tobą zobaczyć.
- Dobrze, już jadę.
Rozłączyłem się i szybko wybiegłem z domu, pędząc do szpitala. Przy drzwiach spotkałem Kamila, który zaprowadził mnie do sali Julki. Trochę się bałem tej rozmowy, a co jeśli ona mnie nie kocha, albo co gorsze pomyliła mnie z kimś np. jej byłym chłopakiem David'em? Lecz odważyłem się, pchnąłem wielkie drzwi i już byłem w jej sali. Nogi miałem jak z waty, może to dziwne, bo jestem chłopakiem, ale my też mamy uczucia. 
- O.. przyszedłeś.. - szepnęła, była jeszcze bardzo słaba. 
-  Julka kochanie jak mógłbym nie przyjść? Byłem podczas twojej operacji, ale potem byłem na prawdę zmęczony i musiałem jechać do domu, ale wybaczysz mi prawda? - Na co ona podniosła się i pocałowała mnie.
- Nic już nie mów. - powiedziała, po czym znów mnie pocałowała, tym razem odwzajemniłem. Tą piękną chwilę przerwała nam pielęgniarka.
 -  Koniec odwiedzin, nie można denerwować pacjentki. 
- Ale... - próbowałem przekonać ją, ale nic z tego ta stara pielęgniarka nie dała nam się sobą nacieszyć, bo po prostu wywaliła mnie za drzwi.  Usłyszałem cichy chichot pochodzący z sali, byłem szczęśliwy, że moja kochana Julka nareszcie się śmieje, tyle musiała przejść,a ma dopiero 18 lat. Stałem jeszcze chwilę przed drzwiami,a Julka nadal się cichutko śmiała, a ja tylko wzruszyłem ramionami i szeroko się uśmiechnąłem. 

~ Claudia ~
Postanowiłam, że jako pierwsze razem z El odwiedzimy Julkę, raczej już się obudziła. El zgodziła się ze mną. Weszłyśmy do mieszkania, zostawiłyśmy rzeczy i zadzwoniłyśmy po taksówkę, po 20 minutach byłyśmy w szpitalu. Na korytarzu spotkałyśmy Justin'a przedstawiłam El Justin'owi, a potem poprosiłam go, by odprowadził nas do sali, w której leży Julka. Na co on zaśmiał się, a my zdezorientowane patrzyłyśmy na niego.
- - Nie sądzę by was tam wpuszczono, pielęgniarki przerywają nawet romantyczne chwile, nie przepraszając. - mówiąc to obejrzał się na starszą panią w białym fartuszku z lekami, nie wiem o co mu chodziło. Eleanor spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem, sądzę, że też nie wiedziała o co chodzi. 
- A..zaraz..zaraz.. czy wy ten...?! - spytałam, chodziło mi oczywiście o pocałunek. - na co Justin kiwnął głową.
Razem z El zaczęłyśmy piszczeć i skakać,po chwili wyszedł lekarz, upominając nas. Ściszyłyśmy ton głosu, ale i tak skakałyśmy, gdy już się ogarnęłyśmy, spytałam Jus'a:
- No proszę..proszę ile tu się dzieje jak tylko mnie nie ma. Co ? - zapytałam go podejrzliwie.
- A właśnie, jak Ci tam było w tym Paryżu co ? Nawet do kumpla nie możesz się odezwać, hm ? - powiedział i przytulił mnie. 
- No tak jakoś wyszło.. a może wyjaśnisz nam o co chodziło z tą pielęgniarką.  Lekarze zaczęli się krzątać, a my nie chcąc przeszkadzać wyszliśmy na zewnątrz. Opowiedział całą historię, gdy ja w pewnym momencie zapytałam:
- A co słychać u Niall'a ? - powiedziałam to chyba trochę za głośno, bo obydwoje z El spojrzeli na siebie równocześnie. A ja posłałam im zdezorientowane spojrzenie. Po chwili usłyszałam za sobą ciepły, przyjemny męski głos, wiedziałam do kogo należał. Czułam się jak we śnie i bałam się, że to wszystko minie, gdy tylko się odwrócę... 

__________________________________
Jak wam się podoba ta historia z pielęgniarką. (xD)
Swoją drogą to co sądzicie, co dalej stanie się z Claudią i Niall'em ?
~ Jane and Jul's. 


4 komentarze:

  1. Haha... Nie chciałabym żeby mnie coś takiego spotkało Xdd :D :D :D Claudia I Niall muszą być razem mam nadzieję, że tak się stanie <3 Buziaki od waszego Sander'a :*

    OdpowiedzUsuń
  2. http://lovemeliikeyoudo.blogspot.com/
    ZAPRASZAMY ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. http://opowiadanie-jb-nothing-like-us.blogspot.com/ nowy rozdzial zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuuurde kocham ten blog! ♥ Jeszcze występuje Claudia, mam kisiel, elo ♥ Czekam na nn! Informujcie mnie! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń