poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział 12 ;3

                                                          *Oczami Claudii*
Jeszcze 4 lekcje, a mi już nie chce się siedzieć w tej szkole. No i jeszcze baba od biologii się na mnie uwzięła i ciągle mnie pyta. Na szczęście coś tam zawsze się uczę na lekcje, więc dostałam jak to ujęła nauczycielka-,,4- ale jak tak dalej pójdzie z twoja nauką to 3 na koniec masz murowane''. Tyle, że to w ogóle mnie nie obchodzi, wolę plastykę, matmę i muzykę, a nie jakąś tam biologie. Och wreszcie dzwonek, obie z Julką poszłyśmy pod salę 45 i wyjęłyśmy swoje kanapki gdy podeszła do nas dyrektorka.
-Julka pozwól do mojego gabinetu, musimy porozmawiać.-rzekła.
-Dobrze już idę.- odparła Julka.
Poszłam razem z nią w końcu jestem jej przyjaciółką, a przy okazji byłam ciekawa o co chodzi.
                                  *Oczami Julki*
Cieszyłam się, że Claudia dotrzymuje mi towarzystwa, bo znając dyrkę to mi i tak nie uwierzy. Gdy powtórzyłam pani Grey to samo co wcześniej, ale ona mi dalej nie wierzył a, w pewnym momencie do dyskusji dołączyła się Claudia i opowiedziała historię pewnej uczennicy z naszej szkoły. A mianowicie, Annabell, bo tak miała na imię owa dziewczyna, też miała problemy w domu, a że całkiem dobrze znała panią Long, też dała jej żyletki, potem okazało się, że owe żyletki były zakażone i Annabell zmarła. Nie przez to, że się pocięła bo rany nie były głębokie, lecz dlatego, że te żyletki były zakażone. Niestety pani Grey uznała, że są t bzdury wyssane z palca. Na co Claudia prosiła ją, by przejrzała nagrania z kamery. U nas w szkole w każdej sali są kamery. Udałyśmy się do pomieszczenia z kamerami. Możecie sobie wyobrazić minę pani Grey, gdy oglądała to nagranie. Postanowiła wezwać do siebie panią Long, a nam oznajmiła, że mamy poczekać w sali nr. 125, jak powiedziała, tak zrobiłyśmy. Czekałyśmy i czekałyśmy a czas strasznie się dłużył. W pewnym momencie dostałam sms'a:
  - Dostałaś prezent ? Przyjmiesz zapro ?
xoxo Justin. 
No tak, a kto to mógł być, może i jestem w żałobie, ale mam dość, że każdy się nade mną lituje.
Więc szybko odpisałam.
,,Dostałam jest śliczny. No pewnie, ja miałabym nie przyjść ? ''
I włożyłam telefon do kieszeni, bo do sali weszła dyrektorka z panią Long. Grzecznie wyprosiły Claudię. A ta nie miała wyjścia, więc zrobiła to co kazały, lecz cały czas była ze mną w kontakcie sms'owym. Nawet nie wiecie jaką mam wprawę w pisaniu sms'ów po kryjomu. Także ani pani Grey ani pani Long nie zorientowały się, że piszę sms'y z Claudią. Cały czas gadały ze sobą, więc nie wiem po co tu przyszły. Po krótkim czasie zdecydowały, że pani Long zostaje wyrzucona ze szkoły. A ja na szczęście nie mam żadnej kary. Wybiegłam z sali tak bardzo szczęśliwa. Claudia czekała na mnie na dole, gdy biegła m spojrzałam na zegarek, była  14:55, a impreza u Justin'a jest o 18. Ja się muszę  się uszykować i kupić mu prezent. Szybko pobiegłyśmy do domu z Claudią.
                            * Oczami Niall'a *
Justin poprosił mnie o pomoc przy imprezie, pojechałem z nim na zakupy. Pojechaliśmy do najbliższego supermarketu a mianowicie do ,,TESCO'' . Kupiliśmy chyba wszystkie potrzebne rzeczy. Pomogłem Justin'owi wszystko rozłożyć i wgl. Gdy już wszystko rozłożyłem, udałem się szukać Justin'a. Rozkładał sprzęt, czyli mikrofon i wieżę.
Ej Justin, kto będzie śpiewał ? -zapytałem.
- Claudia mnie prosiła bym to rozstawił, bo chyba Julka, a co  ?- odrzekł
-No nic.
Wszystko było gotowe, a do imprezy zostało ponad 2 godziny.
- Jest jeszcze jedna sprawa, spotykamy się przed samochodem za 5 min. - krzyknął Justin i pobiegł do swojego pokoju.
Byłem gotowy i powoli ruszyłem w stronę samochodu Justin'a.
- Niall ruszaj dupę, ja nie mam prezentu dla Julki, szybciej no! - powiedział, naprawdę był zdenerwowany.
Po kilku minutach utknęliśmy w korku. Justin był tak zdenerwowany, że nie jedno przekleństwo wyszło z jego ust. Na dodatek nie wiedział co kupić Julce, dałem mu podpowiedź, żeby zadzwonił po Claudię, ona na pewno coś doradzi. Było małe zamieszanie, bo Julka był z Claudią w C.H i kupowały prezent dla Justin'a. Więc rozegraliśmy to tak, że ja przypadkiem znajdę Julkę w jakimś sklepie i jej pomogę, a w tym czasie Claudia rzekomo pójdzie do łazienki, a tak naprawdę pomoże wybrać coś Justin'owi. I tak się rozdzieliliśmy. Więc z moją pomocą Julka kupiła Justin'owi zegarek i jego ulubioną czekoladę oraz żelki. Po skończonych zakupach , trochę okłamałem Julkę, że muszę jeszcze pomóc Justin'owi. Ale co tam, może mi wybaczy. Spotkałem Justin'a i Claudię jak wychodzili ze sklepu. Szybko się rozdzieliliśmy,bo ujrzeliśmy Julkę, wychodzącą ze sklepu. Pojechaliśmy do domku Justin'a. Justin schował prezent dla Julki w swoim pokoju. Po pół godzinie zadzwoniła Claudia. Powiedziała, że z Julką są już gotowe. Wcześniej obiecałem im, że po nie przyjadę, więc tak  zrobiłem. Nie mogłem się napatrzeć Claudia wyglądała po prostu cudownie. Byłem pewien, że Justin'owi na pewno spodoba się ubiór Julki. Po pół godzinie byliśmy na miejscu.
                                  * Oczami Julki *
Udałyśmy się z Claudią w stronę drzwi wejściowych do domu Justin'a. Przed nami stały jakieś 2 dziewczyny, takie trochę lalunie. Drzwi otworzył Justin, przywitał się z nimi buziakiem w policzek, a w końcu dostrzegł nas. Na nasz widok, jego usta automatycznie uniosły się w górę.
- Pięknie wyglądasz - powiedział i przytulił się do mnie , odwzajemniłam to, było to miłe, chciałabym tak codziennie.
- Dziękuję, ty również. - odrzekłam i posłałam mu mój najładniejszy uśmiech.
Później przywitał się z Claudią, kazał nam się rozgościć.  Chciałam mu dać prezent, lecz on kiwnął głową i pobiegł na górę. A ja stałam na środku jak jakaś sierota i nie wiedziałam, co mam zrobić. Po chwili wyjrzał z jakiegoś pokoju i zawołał mnie. Poszłam za nim. Weszłam do tego pokoju, było tam ślicznie. Justin zapalił tylko małą lampkę. A na małej szafeczce stało pudełeczko otoczone płatkami róż. W pewnym momencie podszedł do mnie Justin i spojrzał mi głęboko w oczy. ..   
______________________________________________________
Co sądzicie ? :D  Może jutro pojawi się kolejny rozdział, ale nie obiecuję. :P Dziękujemy za 320 wyświetleń. <3 

~ Jane and Jul's. <3                                                         
       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz