* Oczami Justin'a *
Byłem u siebie w pokoju, przygotowywałem wszystko na wizytę Julki. Gdy usłyszałem dzwonek do drzwi szybko pobiegłem w stronę drzwi. Jak się okazało były to tylko moje koleżanki Nina i Miley, przywitałem się z nimi buziakiem w policzek, i ujrzałem Julię i Claudię, Julka wyglądała nieziemsko, no Claudia też niczego sobie. Miałem tylko nadzieję, że nic nie zepsuje nam tej chwili, w której zamierzam spytać Julkę o to czy chce zostać moją dziewczyną.
- Emm.. Julka, no bo ja wiem, że ty mnie nie lubisz, ale może tak byśmy chociaż spróbowali. -powiedziałem i spojrzałem jej w oczy.
- Ja Cię kocham. - dopowiedziałem nadal patrząc jej w oczy.
- Yhmm.. Justin, ja sama nie wiem co do Ciebie czuję. - powiedziała i spojrzała na swoje buty, po chwili się do mnie przytuliła.
- Proszę, daj mi trochę czasu na zastanowienie się.- rzekła patrząc mi w oczy.
- A tak w ogóle to mam dla Ciebie prezent. - wręczyłem jej te prezenty :
- Ja też coś dla Ciebie mam, ale twojego prezentu nie mogę przyjąć, już mi dałeś prezent. - powiedziała.
- Ale to nie był prezent urodzinowy. - uśmiechnąłem się do niej.
- No dobrze. A co do tego pytania, to jeszcze dziś dam Ci odpowiedź, idziemy na dół ? - zapytała.
- Pewnie.- odrzekłem.
Zeszliśmy razem na dół, Julka udała się do salonu do Claudii, a ja poszedłem do kuchni. Byłem już pełnoletni, więc wziąłem piwo z lodówki. Spojrzałem na zegarek, była 19 więc wszyscy już powinni być.
Wyszedłem na zewnątrz, zadzwonić do gosposi, by przywiozła tort. Po 10 minutach już była, zdziwiła mnie jej szybkość. Niall pomógł mi wnieść tort do salonu. Wszystkim smakował. Po torcie, nadszedł czas na występ Julii. Ona naprawdę świetnie śpiewa. Ja na serio się zakochałem. Po skończonej piosence, poszedłem po kolejne piwo. I kolejne, nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał.
* Oczami Julki *
Oczywiście musieli mnie wrobić w śpiewanie. Ale nie było tak źle. Po skończonej piosence udałam się do ogrodu, przemyśleć propozycję Justin'a. Usiadłam na jakiejś bujanej ławeczce i po chwili doszłam do wniosku, że on nie jest mi obojętny. Postanowiłam dać nam szansę. Jeszcze chwilkę pospacerowałam i wróciłam do pomieszczenia. Nie mogłam znaleźć Justin'a. Myślałam, że może jest gdzieś z Niall'em, ale ten właśnie tańczył z Claudią. Pytałam się różnych osób, ale nikt go nie widział. Po kilku minutach zaczęłam go szukać, bo chciałam mu powiedzieć, że chcę z nim być. Poszłam do jego pokoju, zobaczyłam go tam. Chciałam podejść, ale zobaczyłam, że nie jest tam sam. Była tam jakaś dziewczyna, to chyba ta sama co stała przed nami jak wchodziłyśmy do domu Justin'a. Zaczęła całować Justin'a, a on wcale się nie opierał, właściwie to bardziej on zaczął ją całować. Nie mogłam na to patrzeć, zbiegłam szybko po schodach i wybiegłam z domku Justin'a. Biegłam przez jakiś czas, najbardziej zabolało mnie to, że jeszcze godzinę temu, zrobiłby wszystko, tylko po to, żebym była jego dziewczyną. To naprawdę bolało.
* Oczami Claudii *
Siedziałam na tej imprezie zadowolona , lecz później było mi trochę nudno. Ciekawiło mnie jedno, gdzie jest Julka? Nie szukałam jej, bo myślałam, że jest z Justin'em. Lecz jak Justin zszedł na dół, z jakąś lalunią przy boku, zaczęło mnie to trochę niepokoić.Poszłam do niego.
- Ej Justin, możemy na słówko ?- zapytałam.
- Jasne , mhm.. Nina możesz zostawić nas samych ? - zapytał dziewczynę.
- Jasne kocie. - powiedziała i dała mu buziaka.
- Możemy wyjść na zewnątrz ? - zapytałam z nienawiścią.
- Ymm.. Pewnie. - powiedział zmieszany.
Gdy wyszliśmy poprosiłam go, byśmy poszli na spacer.
- Co ty odwalasz ? - zaczęłam na niego krzyczeć.
- Ale o co Ci chodzi ?. zdezorientowany.
- Boże, jak można być takim idiotą. - wykrzyknęłam mu prosto w twarz i zaczęłam iść szybciej.
- Claudia, czekaj! O co chodzi ? - zapytał.
- Jak ty możesz jej to robić, najpierw wyznajesz jej miłość, a potem miziasz się z jakimś pustakiem, wiesz co ? Żałuję, że Cię poznałam. - i pobiegłam szukać Julki a on stał na chodniku jak jakaś sierota.
Idiota ! - krzyknęłam , biegnąc.
Idąc usłyszałam za sobą jakieś kroki, a w oddali krzyk.
Odwróciłam się i zobaczyłam Justin'a. Nic nie powiedziałam, ale ponownie usłyszałam krzyk. Pobiegłam w stronę z której dochodził. Znalazłam się w jakimś ciemnym lesie, lecz teraz nie słyszałam już krzyku. Podeszłam do jakiegoś drzewa a pod drzewem leżała Julka z zakrwawioną głową i rozerwaną torebką. Zajrzałam do środka nie było portfela ani telefonu. Podniosłam Julce głowę, by sprawdzić, jak duża jest rana z której sączy się krew.
- Pomocy, ratunku, niech mi ktoś pomoże! - zaczęłam wołać.
Jak jest potrzebny to jak zwykle nie ma tego idioty.
Lecz po chwili ktoś podbiegł. Był to policjant, zadzwonił po karetkę. Byłam zdziwiona co policjanci tu robią o 23, okazało się, że codziennie tędy jeżdżą , bo mają tzw. patrol. Po kilku minutach przyjechała karetka. I zabrała Julkę, ja oczywiście pojechałam z nimi. Byłam wściekła na Justin'a. Napisałam sms'a do Niall'a:
,,Hej , nie martw się o mnie, jadę do szpitala z Julką, nie mów nic Justin'owi.."
______________________________________________
I jak ? Trochę dramatu. ;D
~ Jane and Jul's. <3


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz