sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 18 cz. I ;3

                                                     *Oczami Kamila*
Byłem bardzo zdenerwowany gdy lekarz poprosił nas do swojego gabinetu, ale jednocześnie zżerała mnie ciekawość o co chodzi.
- Proszę usiądźcie.- rzekł lekarz siadając za biurkiem.
- Czy to chodzi o stan zdrowia Julki, coś jest nie tak?- spytałem zaniepokojony.
I zaczął wszystko opowiadać, byłem przerażony Julka ma guza mózgu, skąd my weźmiemy pieniądze na operację.  Wszystko kłębiło się w mojej głowie, więc nawet nie wiem, co lekarz mówił dalej. Otrząsnąłem się i zobaczyłem, że Justin wstaje z krzesła, no to i ja wstałem i szedłem do wyjścia. Cały czas zastanawiałem się jak zdobyć pieniądze, no fakt jestem piosenkarzem, ale ostatnim czasem nie zarabiam wcale tak dużo,  właściwie to od czasu gdy przyjechałem  tutaj. Ale może zorganizuję charytatywny koncert dla Julki, w sumie to nie jest taki zły pomysł. Wyszedłem razem z Justin'em na korytarz, nie wiedziałem kim on jest dla Julki dlatego postanowiłem iść  z nim do kafejki  i trochę go wypytać. Zgodził się, udaliśmy się tam. Claudia, którą spotkaliśmy na korytarzu z jakimś chłopakiem chciała iść z nami, ale to była ,,męska rozmowa" i nie chciałem jej na razie denerwować. Zamówiliśmy po zwykłej kawie z mlekiem i przez dłuższą chwilę nie odzywaliśmy się do siebie. Lecz w końcu postanowiłem się odezwać :
- Yy.. No to ten jestem Kamil Bednarek, kuzyn Julki a ty ? -zapytałem.
- Justin Bieber , jestem... dobrym przyjacielem Julki - odpowiedział.
- Aa czyli to jednak nie ty.. Bo Julka mówiła, że ma jakiegoś chłopaka i próbuję się z nim skontaktować.- powiedziałem
- No to nie do końca tak, bo Julka mi się podoba, ale ja sam nie wiem co ona do mnie czuje, po tym wypadku gdy wszedłem do jej sali przytuliła mnie i powiedziała, że mnie kocha i mówiła do mnie tak jakbym był jej chłopakiem. A ja nadal nie wiem kim dla siebie jesteśmy. - powiedział ze zmartwieniem. Porozmawiałem z nim przez jakąś chwilę, a w tym czasie uzgadnialiśmy jak zarobić pieniądze na operację Julki. Co prawda Justin oferował mi te pieniądze, ale ja wolałem najpierw to przedyskutować z Claudią.
                                  * Oczami Claudii *
 Na dziś miałam zaplanowany obiad z rodzicami  i Niall'em, więc około 13 byłam już w domu i zaczęłam się szykować. Po jakichś 2 godzinach byłam już gotowa i zadzwoniłam po Niall'a by mnie zawiózł. Rodzice byli już na miejscu, bo wracali z delegacji jak to oni i już na nas czekali. A tak byłam ubrana. Widziałam jak Niall się denerwował przed tym spotkaniem, w sumie zna już moich rodziców ale, dziś oficjalnie przedstawię go jako mojego chłopaka. Po kilku minutach byliśmy pod restauracją. Kazałam Niall'owi czekać w samochodzie, a dopiero później po niego przyjdę i go przedstawię. . . 
____________________
~ Jane and Jul's. ;* 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz