poniedziałek, 25 listopada 2013

Rozdział 17 ;D

                                                                ROK PÓŹNIEJ    
                                     * Oczami Kamila *
Jak to lekarz powiedział, nie ma już zbyt dużo szans, by Julka się wybudziła. Mimo to ja codziennie do niej jeździłem. Opowiadałem jej o wszystkim, o tym że poznałem fantastyczną dziewczynę, o jej mamie, ogólnie o wszystkim i miałem wrażenie, że ona mnie słyszy i próbuje odpowiadać, ale to może mi się tylko wydawało. Przebudziłem się o 4 lecz poszedłem dalej spać, nie było mi dane długo pospać, bo chwilę później zadzwonił telefon. Nie patrzyłem kto dzwoni tylko szybko podniosłem komórkę z szafki i odebrałem.
- Witam, mówi doktor Hill, przepraszam, że dzwonię o tak wczesnej porze,ale mam dla pana radosną wiadomość. Pana siostra dziś kilka minut temu się wybudziła. - powiedział radośnie doktor.
- Naprawdę ? Dobrze, za chwilę będę w szpitalu. - odpowiedziałem i zacząłem się szykować, chciałem krzyczeć na całe gardło, ale się powstrzymałem, bo w pokoju obok spała moja ciocia, która nie wiedziała, że jej córka jest w śpiączce. Po kilku minutach byłem już przy samochodzie i jak na złość nie chciał mi odpalić. Lecz po jakimś czasie się udało. Szybko wbiegłem do szpitala i udałem się do gabinetu lekarza Julii. Rozmawiałem z nim chwilę, a potem pozwolił mi iść do Julki. Gdy tam wszedłem, Julka leżała i rozglądała się  po sali, była bardzo słaba. Podszedłem do niej. Dziwnie na mnie spojrzała. Usiadłem na krześle przy łóżku.
Porozmawiałem z Julką, ale ona nie do końca wszystko pamiętała i jeszcze zaczęła coś bredzić, że ją postrzelono i ona to wszystko widziała, że miała dziecko. Pogłaskałem ją po głowie i kazałem iść spać, bo to wszystko jej się pewnie śniło. Jeszcze chwilę u niej siedziałem, ale widziałem, że jest śpiąca i dlatego ok. 9 poszedłem. Od razu po wyjściu zadzwoniłem do przyjaciółki Julki.
*  rozmowa telefoniczna *
- Cześć Claudia, mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość, Julka obudziła się dziś w nocy. - powiedziałem.
- Tak to super, zaraz przyjadę do szpitala ok?-odparła z niedowierzaniem Claudia
- Ok.
- To pa.- rzekła i się rozłączyła.
                                       *Oczami Claudii*
Po skończeniu rozmowy z Kamilem szybko napisałam sms-a do Niall'a czy nie mógł by mnie do niej zawieźć. Oczywiście się zgodził i już po 15 minutach był pod moim domem. Przez chwilę zastanawiałam się nad tym czy nie powiadomić także Justina, ale stwierdziłam, że on i tak porozwalał jej życie i nie ma sensu by ją jeszcze teraz odwiedzał.
- Hej, dzięki, że przez ten czas byłeś przy mnie.- rzekłam do Niall'a gdy byliśmy pod szpitalem.
- Nie ma sprawy.-odparł i mnie przytulił.
Na korytarzu spotkaliśmy Kamila, siedział na krześle przy sali Julki. Od razu podbiegłam do lekarza który akurat z nim rozmawiał i spytałam czy mogła bym wejść do Julki.
- No dobrze, ale dosłownie chwilkę, ona jest jeszcze bardzo słaba.
Byłam taka szczęśliwa, że w końcu mogę z nią pogadać, w końcu jest moją jedyną przyjaciółką. W trakcie krótkiej rozmowy odniosłam wrażenie, że mnie nie poznaje i tylko udaje, że mnie zna. No cóż może mi się tylko zdaje. Już miałam wychodzić gdy do sali wszedł Justin.,,Co on tu robi?!'' Ale sądząc po minie Julki to była szczęśliwa, że przyszedł.
- Czego ty jeszcze od niej chcesz?!- spytałam wkurzona.
- Claudia, mogła byś zostawić nas samych?- spytała cichutko Julka.
- Ale... no jak chcesz.- odparłam i wyszłam na korytarz do Niall'a.
                                             *Oczami Justina*
Claudia chyba nadal jest na mnie wkurzona po tej akcji z narkotykami i w ogóle. Ale co tam ważne że Julka chce ze mną pogadać. Usiadłem obok niej na krześle gdy ta mocno mnie przytuliła i powiedziała,, Tak za tobą tęskniłam, kocham cię Jus.'' Ja tylko patrzyłem na nią zdezorientowany, bo za bardzo nie wiedziałem o co chodzi, przecież przed tym wypadkiem nie byliśmy parą. Ale w sumie to ja też ją kocham więc nie ma w tym nic złego, że ona tak powiedziała. No ale Claudia nie będzie z tego faktu zbytnio szczęśliwa. Rozmawialiśmy jeszcze przez pewien czas gdy do sali wszedł lekarz z tym chłopakiem, którego już wcześniej widziałem z Julką. Lekarz spytał mnie czy jestem kimś z rodziny.
- Jestem jej chłopakiem, a coś się stało?
- To poproszę was obu z do mojego gabinetu.- rzekł jakoś dziwnie z przejętą miną... .
__________________________________________
No i jak wam się podoba ? ;p 
~ Jul's and Jane. <33 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz