*Oczami Claudii*
Ciekawe co się dzieje z Julką. Jak wracałyśmy ze szkoły to prawie w ogóle się nie odzywała, teraz nie odbiera telefonów, martwię się o nią jest dla mnie jak siostra. W domu chyba też jej nie ma bo dzwoniłam do drzwi i nikt nie otwiera. Postanowiłam zrobić sobie coś do jedzenia, gdy dostałam sms'a. Telefon był w pokoju, więc dopiero po chwili dowiedziałam się od kogo jest. No, a był od Niall'a:
,,Hej nie przejmuj się tym co o tobie piszą na ask'u i tt.'' Zupełnie nie wiedziałam o co mu chodzi, usiadłam szybko przed laptopa i weszłam na mój profil. Po tym co tam przeczytałam ... chciałam po prostu umrzeć!
W sumie wcześniej pojawiały się obraźliwe komentarze na mój temat, ale nie było ich wiele i nie brałam ich sobie do serca. Teraz jednak miałam wrażenie że cały świat obrócił się przeciwko mnie. Nie miałam co z sobą zrobić, dokończyłam jeść wcześniej przygotowaną sałatkę i przyszedł mi do głowy pewien pomysł.
Cóż skoro tak mnie nienawidzą to nie będę im utrudniać życia. Sięgnęłam po żyletkę do jednej z szafek i podcięłam sobie żyły prawej ręki. . . .
* Oczami Niall'a*
Wracałem ze szkoły , wyjąłem telefon, a że mam bezprzewodowy internet w każdym miejscu postanowiłem przejrzeć kilka stron. Zszokowało mnie to co przeczytałem. Napisałem sms'a do Claudii żeby się nie przejmowała tym. Ona mi nie odpisała , udałem się do niej , bo nie wiedziałem co z nią , zawsze odpisywała. Może to dziwne , ale przez tą rozmowę na korytarzu , co raz lepiej się dogadujemy , chciałbym żeby między nami było coś więcej. Dzwoniłem , pukałem do drzwi lecz nikt nie otwierał , wszedłem do mieszkania Claudii , może nie powinienem ,ale co ja poradzę jak się o nią martwię. Rozejrzałem się po mieszkaniu , nikogo nie widziałem ani nie słyszałem , lecz w pewnej chwili podszedłem w stronę pokoju Claudii ,usłyszałem szum wody , pomyślałem że bierze prysznic, po 15 minutach woda nadal leciała strumieniami , w pewnym momencie woda zaczęła wylewać się z pod drzwi łazienki , chciałem je otworzyć , ale były zamknięte. Nie zawahałem się rozbić szybki i otworzyć drzwi od środka , ten widok sparaliżował mnie całkowicie. Claudia leżała w wannie pełnej wody , to nie była woda to była krew. Chciałem podejść i sprawdzić jej puls , miała bardzo dużą łazienkę , jak na takie małe mieszkanie , i w pewnym momencie poślizgnąłem się , przewróciłem się , głową uderzyłem o róg wanny , a nogami kopnąłem szafkę pod umywalką , tak że ta spadła mi na nogi , poczułem straszny ból , zacząłem krzyczeć , to jest pora gdy ludzie wracają z pracy , może ktoś usłyszy. Krzyczałem tyle ile mogłem , sam nie mogłem się ruszyć , w pewnym momencie nastała ciemność. . .
* Oczami Julki *
Byliśmy już pod moim blokiem , w ramach podziękowania zaprosiłam Justin'a do siebie. Nie chciałam być sama , a Claudii nie będę cały czas dupy zawracała.Justin zgodził wpaść ale tylko na chwilę. Wchodziliśmy po schodach , gdy usłyszałam przeraźliwy krzyk , wołanie o pomoc. Spojrzałam zdezorientowana na Justin'a , a ten na mnie. Szybko pognaliśmy w stronę z której dobiegał krzyk. Dobiegliśmy do drzwi od mieszkania Claudii , ale w tym momencie głos ucichł. Pobiegłam w stronę łazienki bo tam było zapalone światło , To co ujrzałam zmroziło mi krew w żyłach.
- Justin dzwoń po karetkę , teraz!! - krzyknęłam
Karetka przyjechała po kilkunastu minutach. Gdy wynosili ich ciała , miałam łzy w oczach nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Zadzwoniłam do rodziców Claudii , by im powiedzieć. Powiedzieli że postarają się być jak najszybciej. Siedziałam przy blacie w domu Claudii , Justin podszedł i mnie przytulił , ja to odwzajemniłam i zaczęłam płakać mu prosto w ramię.
- Dlaczego to wszystko mnie spotyka , najpierw wypadek rodziców , teraz to DLACZEGOO ?!?! - krzyczałam.
- Wszystko będzie dobrze nie martw się. - powiedział Justin.
- Nie nic nie będzie dobrze!
Byłam cała roztrzęsiona , poprosiłam Justin'a aby zawiózł mnie do szpitala. Po kilku minutach dotarliśmy na miejsce. Szybko spytałam pielęgniarkę o salę i szybko tam pobiegłam , dowiedziałam się od lekarza , że Claudia potrzebuje przetoczenia krwi a teraz leży w śpiączce , natomiast Niall ma złamaną nogę oraz prawdopodobnie amnezję. Siedzieliśmy z Justin'em na korytarzu czekając na wyniki różnych badań. W pewnym momencie zadzwonił mój telefon , nieznany numer hmm.. kto to może być , odebrałam. To co usłyszałam wstrząsnęło mną , krzyczałam do słuchawki że to oni na pewno się pomylili , to nie może być prawda. Czułam jak w jednej sekundzie otrzymania wiadomości że mój ojciec zmarł kilka minut temu wszystko mi się wali , nie mam na nic siły mam wszystkiego dość. . . . .
___________________________________
Trochę długi , trochę dramatyczny , wstrząsający, co sądzicie ? Będziemy podpisywać się nowymi ksywkami :
~ Jane and Jul's. <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz